Aktualności

Janina Bielec, Dorota Bęczkowska, Iwona Naraniecka i Małgorzata Jaroszyńska

janina-malgorzata-dorota-iwona001

Cztery kobiety w różnym wieku…Janina (74 lata), Dorota (39 lat), Iwona (43 lata), Małgosia (21 lat) rozmawiały ze sobą, śmiały się i wzajemnie podziwiały swój wygląd.

Zajrzyj do poprzedniego posta dotyczącego uczestniczek „Rozmów przed lustrem” przed sesjami:

t-(1)t-(2)

Bielec Janina, 74 lata, emerytka

lubię: rozmawiać z ludźmi, gotować potrawy fit i prowadzić zdrowy, aktywny tryb życia.


g-(2)g-(1)

Bęczkowska Dorota, 39 lat, kierownik sprzedaży i marketingu

lubię: mam to szczęście, że łączę pracę z moją pasją. Są to przede wszystkim rozmowy z ludźmi, planowanie ich najważniejszych dni w życiu.


a-(2)

a-(1)

Naraniecka Iwona, 43 lata, nauczyciel matematyki

lubię: bardzo lubię swoją pracę, a co się z tym wiąże uwielbiam kontakt z ludźmi. Spotkani ludzie są dla mnie „kopalnią odkrywkową” psychologii i pasji. Jestem osobą otwartą i towarzyską, lubię jazdę na rowerze, zdobywanie szczytów oraz taniec.


w-(1)

w-(2)

Jaroszyńska Małgorzata, 21 lat, studentka psychologii i dziennikarstwa

lubię: moją pasją i w pewnym sensie zawodem jest jazda konna – skoki przez przeszkody. Lubię też dobre jedzenie i dobre książki.


dorota,-janina,-malgorzata,-iwona-001

Największe komplementy zebrała pani Janina, której ubranie w odcieniach lawendy odmłodziło ją i dodało uroku…

Zawsze zastanawia mnie dlaczego kobiety w „pewnym” wieku unikają kolorów i ubierają się  szaro-buro…? Co niestosownego jest w kolorach? Czy ubranie pani Janiny  jest niestosowne?

Prosta sukienka lekko odkrywająca kolana ma kieszenie w bocznych szwach… Co ekstrawaganckiego jest w kieszeniach? Po prostu tak zaznacza się sportowy styl… Długość?… Przecież nie jest przesadzona. Szalik zawiązany wokół szyi i futrzana kamizelka? To atrybuty jesiennych chłodów. Klasyczna fryzura bez odrostów i subtelny makijaż ? Wskazują, że kobieta dba o siebie i przywiązuje wagę do swojego wyglądu. Czy widać w tym coś złego?  A może kryjące rajstopy mają negatywne konotacje?…


bielec-janina-003bielec-janina-002bielec-janina-001bielec-janina-004bielec-janina-005

Wyliczam celowo, by pokazać, że w ubraniu pani Janiny nie ma nic, co wykracza poza granicę dobrego smaku. To są wyłącznie stereotypy, którymi większość się kieruje, że kobiecie w „pewnym” wieku nie wypada…

Dorota – osoba dynamiczna i bardzo aktywna, świetnie wygląda w spodniach. Dlatego zaprojektowałam jej wygodne spodnie, z materiału, który się nie gniecie i zawsze wyglądają świeżo… Początkowo była zaskoczona fasonem z głębokimi kieszeniami z ekologicznej skóry i dość szerokim paskiem podkreślającym talię, ale jak sama przyznała, czuła się w nich i wyglądała świetnie. Na tym polega otwarcie na nowe wzory i kolory.

beczkowska-dorota-004beczkowska-dorota-002beczkowska-dorota-003
Wygodny płaszcz o długości sprzyjającej prowadzeniu samochodu, poza funkcją praktyczną posiada aktualny modowy look. Kolor, materiał, fason właśnie o tym świadczą.

beczkowska-dorota-001
Moją rolą jest pokazywanie nowych możliwości zarówno w fasonach ubrań, kolorystyce jak też wzajemnym zestawieniach. Często jestem świadkiem zaskoczenia, że można inaczej, w sposób, w jaki dotychczas nie było… Jestem admiratorką poszukiwania nowych fasonów i kolorów… Wszystko się zmienia, każda z nas również i to w czym dobrze się wyglądało jakiś czas temu, nie oznacza, że w dalszym ciągu tak jest… Nic tak nie postarza kobiety jak ubrania sprzed laty, makijaż z czasów swej świetności i fryzura / brak fryzury.

Nie mam na myśli nadmiernego pindrzenia się w dojrzałym wieku i pogoni za nowinkami w modzie… Wręcz przeciwnie… „Rozmowy przed lustrem” pokazują kobiety ubrane klasycznie, ale zawsze z modowym, współczesnym akcentem…

Iwona,  wciąż roześmiana, wczuła się w rolę natychmiast, pozowała z wdziękiem i dużą swobodą. Sukienka z dzianiny w odcieniu śliwki podkreśliła jej figurę. Zbyt długie rękawy kokieteryjnie zasłaniały kawałek dłoni, a asymetryczne wycięcie na dole odsłaniało z kolei odrobinę nogi. Wszystko wyważone, bez przesady, smaczne… Szary aplikowany płaszcz pokazuje elegancję w stylu casual, jest wygodny i ciepły. Przecież to wełna…

naraniecka-iwona-001naraniecka-iwona-002naraniecka-iwona-005naraniecka-iwona-003naraniecka-iwona-004

Małgosia – najmłodsza uczestniczka projektu – świetnie prezentuje się w kurtce w intensywnej zieleni, swetrze i klasycznych spodniach. Nisko osadzone kieszenie w spodniach to charakterystyczny element JOSZ, a wykończenia z ekologicznej skóry podkreślają niebanalny look i odniesienie się do aktualnych trendów. Można je łatwo zestawiać z różnymi ubraniami. Kurtka lekko obszerna pozwala włożyć ciepłe ubranie, można więc z niej korzystać przez cały sezon jesienno – zimowy. I sweter w typie oversize, to kolejne ubranie, które przygotowałam dla Małgosi. Wygląda w nim doskonale..

jaroszynska-malgorzata-001jaroszynska-malgorzata-002jaroszynska-malgorzata-003jaroszynska-malgorzata-004jaroszynska-malgorzata-005

I przy okazji… Nie należy mylić ubrań za dużych z oversize. To nie to samo… Świadczą o tym proporcje i pomysł na ubranie…

Każda sesja była inna, bo w każdej uczestniczyły inne kobiety. Różniły się wyglądem, wiekiem, temperamentem i sposobem „noszenia się”… Nie różniły się potrzebą dbania o swój wygląd, otwartością na proponowane przeze mnie ubrania i ciekawością tego co zawarłam w projekcie…

dorota,-janina,-malgorzata,-iwona-003


Wrażenia z sesji

dorota,-janina,-malgorzata,-iwona-001

„Projekt zafascynował mnie tajemniczością i możliwością poznania siebie (tej głęboko schowanej) i nowych ludzi, nowych pasji, nowych pomysłów na życie. W tej chwili stoję w bardzo ważnym punkcie mojego życia i projekt daje mi możliwość odszukania w sobie małej dziewczynki, która zawsze marzy… a przy okazji pozwolił mi uwierzyć w siebie, że oprócz tych wszystkich rzeczy, które robię dla innych teraz zrobię coś dla siebie…”

Iwona


„Pierwsze spotkanie w pracowni Joli. Rozmowa na temat moich ubrań, w czym czuje się dobrze, w czym źle. Nie za dużo miałam do powiedzenia.. Ciągle chodzę w sukienkach – w pracy, w jenasach- na co dzień.  Jola przedstawiła mi swój pomysł na mnie- usłyszałam spodnie i sukienka.
-Dobrze jest- westchnęłam w duchu. W sumie w tym się czuje dobrze.
Zostałam zaproszona przed lustro. Kiedy wchodziłam do pokoju, zobaczyłam spodnie, które trzymała w ręku.
-„O matko“- pomyślałam.. to nie jest krój dla mnie. Spodnie, które dotychczas nosiłam miały wspólny mianownik- były typu slim. Jako, że moja figura to raczej z tych mniejszych dołów a większych „gór“. Nosiłam wąskie spodnie a góry były szeroki.
Spodnie, które trzymała Jola były natomiast szerokie w udach z ładnym (to już widziałam od samego początku) wykończeniem na górze.
– No nic … Takiej projektantce się nie odmawia…
Uwierzcie mi jakie zaskoczenie przeżyłam, kiedy nałożyłam spodnie. Nagle fason, na którego nie zwróciłabym uwagi „ na wieszaku“ w sklepie, stał się jakby moją drugą „skórą“
Dzień sesji.
Jako, że od dawien dawna walczę wewnętrznie z nieśmiałością do fleszy aparatów. Dzień sesji był dla mnie nie lada wyzwaniem.
Spotykamy się atelier Joli. Jest Iwona, Janina, Małgosia i ja. Czujemy się swobodnie, choć każda z nas wyczuwa dreszczyk emocji. Czegoś nieznanego. Mam wrażenie,że kiedy ubierałyśmy się każda z nas stawała się  bardziej otwarta, pewna siebie, pewna swoich wartości. Stojąc przed lustrem, w nowych ubraniach, mocno się przyglądałam sobie. Jakaś wysoka, jakaś inna ale.. tak.. podobałam się sobie. Był śmiech, rozmowy, uwierzcie , ze nie znałyśmy się wcześniej a każda z nas miała coś do powiedzenia, zacieśniamy więzi.
Ubrania, które miałyśmy na sobie dawały nam komfort, pomimo stresu „sesyjnego“ czułyśmy się nieskrępowane. Osobiście jestem pod urokiem Pani Janiny. Od małego wpajano we mnie szacunek dla starszych osób, tym bardziej  lubię patrzeć na starsze osoby, które emanują ciepłem. Pani Janina wyglądała elegancko, na luzie i z zachowaniem tego co modne, na czasie.
Sama sesja była za krótka.. stanowczo za krótka… Nie zdążyłam wymienić się z Panią Janiną przepisem na sałatkę J.
Wspaniałe kobiety, uśmiechy, serdeczna atmosfera, odkrywanie siebie – tak najlepiej można opisać ten dzień.
A jeszcze tyle przed nami…”

Dorota


„Udział w projekcie pani Joli Szali to dla mnie wielkie przeżycie. Nie myślałam, że kiedyś spotka mnie taka przygoda. Od początku czułam ekscytację, która wciąż jest większa. Przyznam, że nie wiedziałam co mnie czeka… Najpierw spotkanie w pracowni u pani Joli i rozmowa. Potem wizyta u pana Darka i zmiana koloru włosów. Następnie przymiarka ubrań i sesja zdjęciowa.
Ubrania natychmiast przypadły mi do gustu. Nigdy wcześniej nie nosiłam fioletów, ale przecież dlatego znalazłam się u projektantki, żeby się dowiedzieć więcej i coś zmienić, dodać. Nie zawiodłam się… W ubraniach zaprojektowanych przez panią Jolę natychmiast poczułam się wspaniale… I do tego reakcja pań, które ze mną miały robione zdjęcia utwierdziła mnie w przekonaniu, że wyglądam dobrze… Pani Jola spytała: dlaczego nie nosi pani kolorowych ubrań? Zastanowiłam się i nie wiedziałam co odpowiedzieć… właśnie, dlaczego nie noszę? I wiem, że teraz to zmienię. I wiem również, że czasem ubiorę sukienkę…”

Janina


„Sesja, przede wszystkim, była dla mnie bardzo ciekawym przeżyciem, na które szłam z dużymi obawami. Nie wiedziałam jakie wymagania zostaną przede mną postawione, ani jak przebiegać będzie cały projekt. Teraz mogę powiedzieć, że było niesamowicie. Na sesji panowała przyjemna, koleżeńska atmosfera, która (wydaje mi się – na wszystkich) wpływała bardzo relaksująco. Z dużą ekscytacją czekałam też na wybrany dla mnie strój. W tym przypadku również się nie zawiodłam. Jego najciekawszym elementem, którego prawdopodobnie nie założyłabym sama z siebie, była zielona kurtka. Pierwszą myślą, która wpadła mi do głowy, gdy założyłam ją na siebie było to, że sprawia wrażenie najcieplejszej, a może nawet najbezpieczniejszej, rzeczy jaką kiedykolwiek miałam na sobie. To, co również pomagało mi (jako zupełnej amatorce) to fakt, że ważniejsze niż ja, na sesji były ubrania. Pozwoliło mi to dużo swobodniej podejść do zadania. Sesja w prawdziwych ubraniach prosto od Projektanta jest na pewno czymś, co każda kobieta powinna zrobić w życiu chociaż raz.”

 Małgorzata

Zerknij na moją drugą stronę - josz.pl

One thought on “Janina Bielec, Dorota Bęczkowska, Iwona Naraniecka i Małgorzata Jaroszyńska

  1. Jestem pod wrażeniem. Chciałabym aby lubelska ulica właśnie tak kolorowo i pięknie wyglądała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.