Aktualności

Dziewczyński świat…

Miałam ostatnio przyjemność gościć w swojej pracowni siedem ośmiolatek, które przyszły obejrzeć jak pracujemy.
Początkowa nieśmiałość przerodziła się błyskawicznie w zgiełk, rwetes i ciekawość wyrażaną ogromna ilością pytań i zachwytów.
Nabożnie dotykały materiałów przekrzykując się – „w życiu takich nie widziałam”. Gładziły je pytając o nazwy i co z nich planuję zaprojektować i uszyć.
Jedna z dziewczynek spytała… czy można powiedzieć, że materiał ma mentalność?
Oczywiście, że ma – odpowiedziałam i pokazałam na przykładzie kilku, w jak różny sposób układają się na sylwetce, jaką mają przejrzystość, że są miękkie i wprost przeciwnie, delikatne i szorstkie, cienkie i grube.
 Przykładów było wiele.
Po tej prezentacji ta sama dziewczynka stwierdziła… tak, to jak u ludzi, więc moje pytanie nie było głupie (inne dziewczynki wcześniej się zaśmiały).
A to, a to, a to?, jak się to nazywa? – słyszałam bez przerwy.
Aplikacja, zatrzaski, haftki, taśma do podszywania, naparstek, nożyczki do krojenia jedwabiu…
o, to są takie specjalne? czym się różnią od zwykłych?
a ja słyszałam skąd się bierze jedwab… no, jak to było? z jakieś morwy, czy larwy i musi być ciepło… poczytam o tym jak wrócę do domu.
A może nam pani powiedzieć dlaczego ma pani takie maszyny? są inne niż kiedyś widziałam…
przemysłowe, szyje pani dla przemysłu?
Proszę pani, te guziki są kompletnie inne niż w sklepie, skąd takie są?
A co to jest manufaktura i antykwariat? Myślałam, że w antykwariacie są tylko książki.
A co pani robi jak maszyna się zepsuje?
I tu rozpoczęła się rozmowa o moim ulubionym fachowcu, który nam maszyny konserwuje i naprawia, o panu Jerzym, który nie ma następcy bo nikt się nie chce uczyć tego zawodu.
I co się stanie jak … go już nie będzie, ściszonym głosem, zakrywając ręką usta, spytała dziewczynka.
Maszyny wszystko zastąpią – powiedziała druga.
Maszyny?… zdziwiły się pozostałe,
To niemożliwe, bo co wtedy się stanie ze złotymi rękami pani Joli ?
Wzruszyły mnie do szpiku kości i zdałam sobie sprawę, że one dużo więcej rozumieją niż ci dorośli, którzy decydują o tym i owym.
Jak szyje się ubranie to się wpina szpilki czyli… szpilkuje?
Nie szpilkuje, tylko fastryguje… nie, bo fastryguje się „niciami”
.
Czy pani fastryguje?
A jakie ubrania lubi pani szyć najbardziej?
Co to znaczy podkrój?
Czy bardziej lubi pani projektować dla kobiet czy mężczyzn?
Co to znaczy?…
Czy…
Były smutne gdy po kilku godzinach wychodziły, Szeptały coś do siebie, namawiały się aż w końcu jedna z nich spytała… czy kiedyś możemy jeszcze przyjść?, bo tu jest jak w innym świecie, jak w zaczarowanym ogrodzie.
Dziękujemy pani za ten dzień… a ja Wam dziewczynki dziękuję za entuzjazm, mądre pytania i naturalność.
Jest nadzieja w takich młodych ludziach jak Wy.

A-01-032 A-01-033 A-01-034 A-01-035 A-01-036 A-01-037 A-01-038 A-01-039

Foto: Dominika Szymanek

Zerknij na moją drugą stronę - josz.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.