Aktualności

Elżbieta Starko i Justyna Świeć

justyna-elzbietamin-001

Elżbieta (56 lat) i Justyna (40 lat) w sesji street projektu „Rozmowy przed lustrem”

Zajrzyj do poprzedniego posta dotyczącego uczestniczek „Rozmów przed lustrem” przed sesjami:

k-(1)k-(2)

Starko Elżbieta, 56 lat, psychotronik

lubię: ludzi.


h-(2)h-(1)

Świeć Justyna, 40 lat, lekarz stomatolog

lubię: pracę z dziećmi, to najbardziej obiektywni pacjenci, zawsze szczerzy aż do bólu. Staram się biegać, lubię swój ogród i pracę w nim.


Ela wcześniej nie ubierała sukienek w kolorze śliwkowym, a ja po Jej poznaniu wiedziałam, że właśnie taką przygotuję. Poczuła się w niej komfortowo, a to ważne, by ubranie przylegało także do osobowości. Sukienka przygotowana dla Eli jest praktyczna, ponieważ dodatkami w łatwy sposób można zmieniać jej charakter… Nie opina sylwetki, podkreśla nogi i ma właściwa długość rękawów. Kieszenie w bocznych szwach nadają jej swobodny, nieco nonszalancki look. To właśnie sprawia, że można ją wykorzystywać w różnych sytuacjach casual…

starko-elzbieta-008starko-elzbieta-001

Natomiast płaszcz jest bardziej spektakularny i wyrazisty… Wełniany, z haftem i świecącymi cekinkami wpisuje się w modny aktualnie trend… Nieco krótsze, niż tradycyjne rękawy, sprawiają, że posiada modowy look. Ela czuła się w nim doskonale i swobodnie… Świetnie go nosiła i było to widać…

starko-elzbieta-003starko-elzbieta-004starko-elzbieta-005starko-elzbieta-006starko-elzbieta-007

Justyna wprost stworzona  jest do sukienek… Dopasowana, ale nie przesadnie, w kolorze czekolady, z długimi, wąskimi rękawami i konstrukcyjnymi cięciami stała się Jej drugą skórą. Było to widać w jednej chwili. Justyna natychmiast zdecydowała, że sukienka zawiśnie w Jej garderobie… Cieszę się, że trafiłam w sedno…

swiec-justyna-001swiec-justyna-002swiec-justyna-003swiec-justyna-004swiec-justyna-008swiec-justyna-009swiec-justyna-010swiec-justyna-011

Kurtka z ekologicznej skóry stała się dopełnieniem sukienki… Z wydłużonym tyłem, wyaplikowana, lekko połyskująca złamała konwencję sportowego ubrania. I w tym rzecz, bo moda to też eksperymenty i niekonwencjonalne zestawienia.

swiec-justyna-006swiec-justyna-007swiec-justyna-005

Jestem wielką zwolenniczką sukienek… Przede wszystkim są bardzo praktyczne ale mają też przesłanie… Kobieta wygląda w nich kobieco.

Większość mężczyzn wprost uwielbia kobietę w sukience. Spytajcie ich o to…

justyna-elzbieta-002justyna-elzbieta-003justyna-elzbieta-005justyna-elzbieta-006justyna-elzbieta-001


Wrażenia z sesji

starko-elzbieta-002

„Fioletowa sukienka wzbudziła moje pozytywne emocje już w momencie przymiarki. Rzadko noszę fioletowy kolor, ale biorąc udział w projekcie „Rozmowy przed lustrem”, jestem zdecydowana próbować nowe rzeczy. W dniu sesji pamiętam doskonale moment nałożenia sukienki. Pierwsze skojarzenie to odczucie naturalności. Doskonale i na swoim miejscu i ja i sukienka na mnie. Najbliżej ciała fizycznego człowieka znajduje się pierwsze z ciał subtelnych, ciało eteryczne. Tam na poziomie tego ciała nosimy ubrania. To ważne bardzo jakie te ubrania są. Fioletowa sukienka wpasowała się doskonale w moje ciało eteryczne. Poczułam jak energia koloru  fioletowego zaczyna przenikać do mojego eteru. Jak się wyspokajam, bo spieszyłam się, by zdążyć na sesję. Jak wygładzam się wewnętrznie i tonuję. Zrobiło mi się miło i przyjemnie. Ten dobry nastrój utrzymywał mi się przez cała sesję. Jestem koloroterapeutą, używam koloru ubrań w sposób świadomy. Mają pomagać w uzdrawianiu. Tym razem fioletowa sukienka uzdrowiła mój pospiech. Miałam duzo spraw do załatwienia, zdążenie na sesję było karkołomnym wyczynem. Wszystko zmieniło się w ciągu kilku minut od założenia fioletowej sukienki. Pamiętam, ze zamknęłam na chwilę oczy i weszłam w szybką medytację… fioletowa woda opłynęła całe moje ciało… wyspokajają i harmonizując nadmiary rozpędzonych energii… niedobory koloru fioletowego w moim ciele uzupełniły się…”

Elżbieta


swiec-justyna-012

„Już nasze pierwsze spotkanie utwierdziło mnie w przekonaniu, że wizyta u Ciebie zaowocuje czymś wspaniałym. I tak się stało… podczas przymiarki, sukienka, którą dla mnie wybrałaś, od razu przypadła mi do gustu. Czułam się w niej doskonale, dodała mi pewności siebie, a kolor gorzkiej czekolady pasował do mnie idealnie. Z niecierpliwością czekałam na sesję zdjęciową na ulicy Lublina. Byłam trochę stremowana, ale spotkanie z Tobą i innymi  dziewczynami-paniami-uczestniczkami spowodowało, że po paru minutach czułam się, jakbyśmy znały się od dawna. Jak spotkanie dobrych znajomych… Był makijaż i wspólna konsultacja czy jest ok, a na deser Twoje ubrania przygotowane dla nas. Uważam, że w każdej z nas podkreśliłaś to co najlepsze. Ubrania dodały nam pewności siebie a ja  poczułam się bardzo atrakcyjnie nie tylko na zewnątrz…. Wychodząc do zdjęć wiedziałam, że dzieje się coś dobrego i  fajnego. Miałam zdjęcia z Elą, fantastyczną kobietą z pozytywną energią, którą zaraziła tą energią nas wszystkie. Jej sukienka w odcieniu fioletu idealnie pasowała do niej. Chcę też wspomnieć o Dorocie… dziękuje za atmosferę i wskazówki… DZIĘKUJĘ Jolu…”

Justyna

justyna-elzbieta-004

Zerknij na moją drugą stronę - josz.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.