Aktualności

Kolor i nonszalancja to powiew młodości.

ludmila-anna-min

Ludmiła (74 lata) i Ania(41 lat) rozpoczęły cykl sesji w typie street…

Zajrzyj do poprzedniego posta dotyczącego Ludmiły, Anny oraz innych uczestniczek „Rozmów przed lustrem” przed sesjami:

c-(1)c-(2)

Kożuch Ludmiła, 74 lata, filolog

lubię: wycieczki, czytać książki i rozwiązywać krzyżówki.


j-(2)

j-(1)

Rosikoń-Wierbol Anna, 41 lat, jestem nieaktywna zawodowo, przebywam na świadczeniu pielęgnacyjnym

lubię: ludzi – poznawać ich i rozmawiać, szczególnie cenię sobie kontakt z  dziećmi i osobami starszymi. Lubię żartować, tańczyć, jesień i miętę.


Udałyśmy się na lubelskie Stare Miasto, które uznane jest za jedno z najpiękniejszych w Polsce. Dla mnie i wielu moich znajomych – najpiękniejsze… I dlatego właśnie tu postanowiłam zacząć „Rozmowy przed lustrem”.

ludmila-i-anna-010

Dwie rudowłose kobiety, atrakcyjne nie tylko zewnętrznie ale też piękne subtelnością, taktem i klasą… Porozumiały się ze sobą w jednej sekundzie, mając za nic różnicę wieku… Jakie to ma znaczenie, jeśli łączy coś znacznie ważniejszego – podobne widzenie estetyki i tego wszystkiego, co mieści się w słowie styl i elegancja zgodne z osobowością, sylwetką i wygodą.

Tu nie miałam żadnych wątpliwości… obie panie są szczupłe, mają zgrabne figury i są otwarte na kolory.

Dlatego  Anię ubrałam w płaszcz w kolorze gorzkiej czekolady, a Ludmiłę w czarny z kolorowymi aplikacjami. Boczne kieszenie w obu płaszczach są konieczne z powodów praktycznych ale też mojego podejścia do wyrazistości marki JOSZ… Głębokie, nieco niżej osadzone, nadają płaszczom smak i modny design.

W ostatniej chwili dorzuciłam Ludmile szaliczek w kolorze śliwki, który w jednej chwili dodał jej uroku…

ludmila-i-anna-009ludmila-i-anna-008ludmila-kozuch-005ludmila-kozuch-006ludmila-kozuch-007ludmila-kozuch-008ludmila-kozuch-004anna-rosikol-wierbol-002anna-rosikol-wierbol-003

Następnie przyszedł czas na sukienki…

Wyjątkowo w tej sesji po dwie, ponieważ chciałam sprawdzić, czy uda się zaprezentować każdą z uczestniczek projektu w dwóch różnych sukienkach…Niestety, nieubłagany czas postawił veto…

Ania pięknie wygląda w dopasowanej dzianinowej sukience w kolorze szmaragdowej zieleni. Lekka asymetria na dole subtelnie podkreśla jej nogi, a za długi, wąski rękaw naturalnie marszczący się na przegubie, podkreśla kokieteryjnie styl. Niewątpliwie kobiecy i seksowny…

anna-rosikol-wierbol-007anna-rosikol-wierbol-004anna-rosikol-wierbol-005anna-rosikol-wierbol-006

Wszystko to rewelacyjnie współgrają z urodą Ani i burzą rudych włosów.

Druga sukienka bardziej się w nią wtapia , szczególnie poprzez kolor. Brąz mniej ją wyróżnia, pozwala pozostać trochę w cieniu. Przecież nie zawsze chce się być widoczną i kolory temu służą.

anna-rosikol-wierbol-001

Ludmiła niezwykle atrakcyjnie wygląda w sukience w kolorze złamanego turkusu jak i zszarzałej granatowej.

Jedna bardziej wyrazista, druga w typie eleganckiej street…Spotkania ze znajomymi, wyjście do kina lub teatru to możliwości jej zastosowania. Ale podstawowa funkcja to dzień jak co dzień… Dlaczego nie miałoby się tak wyglądać każdego dnia ?

 ludmila-i-anna-005ludmila-i-anna-006ludmila-i-anna-007ludmila-i-anna-004ludmila-i-anna-001ludmila-i-anna-002ludmila-kozuch-002ludmila-kozuch-003ludmila-kozuch-001

Ten projekt ma za zadanie przekonać, ze ubiór powinien być ładny nie tylko od święta. Nasze samopoczucie momentalnie wzrasta, gdy jesteśmy dobrze ubrane. Bo ubiór to nie odzienie tylko, to coś zdecydowanie więcej…

Ludmiła i Anna backstage (2)

Po sesji, w „Szerokiej,” piłyśmy pyszną herbatę z sokiem malinowym i pomarańczą, opowiadając sobie różne zdarzenia… i wciąż się śmiałyśmy… Ania przyznała, że lubi dowcipne sytuacje i uwielbia się śmiać… Ludmiła wyznała, że będąc studentką marzyła o tym, by zostać modelką. Wcale się nie dziwię… mając TAKIE nogi…

Patrząc na te zdjęcia dostrzegam to, co sprawia mi wielką radość… jak wspaniale kobiety wyglądają w sukienkach… Co znaczy odpowiedni dobór fasonu, koloru i stylu, by wyglądać wyjątkowo.

Delikatny makijaż i dobrana fryzura też działają cuda…

Ludmiła i Anna backstage (7)Ludmiła i Anna backstage (3)

Zdarza się, że kobiety często zaniedbują swój wygląd tłumacząc się, że nie potrafią… Zapewniam, że to wymówka… Większość pań malowałam do sesji sama… Nie jestem specem od makijażu, po prostu nauczyłam się jego podstaw dla własnego użytku…


Ludmiła i Anna backstage (5)Ludmiła i Anna backstage (8)

Ubierając każdą z pań w ubranie przygotowane dla niej brałam pod uwagę to, co dotyczy każdej kobiety… sylwetkę, osobowość i to, w czym się dobrze czuje…

Ten projekt jest wielowymiarowy a przekaz edukacyjny jest jednym z nich.


Wrażenia z sesji
Ludmiła i Anna backstage (6)
„Sukienki, które zobaczyłam po raz pierwszy, po nałożeniu okazały się jakby moją drugą skórą. Takie miałam odczucia. Czułam się w nich wspaniale. Ja, która nie rozstaję się ze spodniami latem, zimą, ubrana w te sukienki odkryłam w sobie dużą dozę kobiecości i nabrałam pewności siebie. Czułam się w tych strojach bardzo komfortowo. Nie bez znaczenia na moje samopoczucie miało towarzystwo uroczej Ani, z którą rozumiałam się bez słów. Dziękuję Ani za to.”

Ludmiła


Ludmiła i Anna backstage (4)

„Gdyby ktoś zapytał się mnie, czy można w towarzystwie samych kobiet czuć się bardzo kobieco? Odpowiem –  Można! Tak właśnie czułam się podczas pierwszej sesji projektu Joli Szali  „Rozmowy przed lustrem”. Czułam się bardzo kobieco, naturalnie, komfortowo, a jednocześnie wyjątkowo. To co i w jaki sposób dobrała dla mnie Jola, a więc kolory, rodzaj i jakość materiału, długości, no i w końcu detale! …to wszystko było” takie moje”!
Brązy, zieleń (zieleń po raz pierwszy w życiu), dzianina sukienki, piękny materiał na płaszcz ze wzorami liści, pasek płaszcza, podszewka w cudownym kolorze…czułam, że te wszystkie detale podkreślają mój temperament, osobowość i styl…czułam, że Jola podkreśliła to wszystko, co we mnie jest od zawsze i to w taki sposób, który łączy elegancję i wygodę. Dla mnie, osoby, która często jest w ruchu i chciałaby wyglądać elegancko to strzał w dziesiątkę.
Sesja wspólnie z Ludmiłą, cudowną, dojrzałą kobietą była dla mnie wyjątkowa. Mam takie wrażenie, że obie na początku czułyśmy lekką tremę, ale nasze ubiory, dodawały nam pewności siebie i z minuty na minutę byłyśmy coraz bardziej rozluźnione i rozmowne. Nie mogłam widzieć siebie, ale kiedy patrzyłam na Ludmiłę podczas jej zdjęć, nie mogłam oprzeć się, żeby nie powiedzieć głośno, że wygląda świetnie i ma niesamowicie zgrabne nogi!
Cała atmosfera  to zasługa nie tylko strojów, makijażu, fryzur  ale również prowadzenia sesji przez Jolę od początku do końca. Pozostaję również pod wrażeniem profesjonalizmu, ciepła i spokoju    fotografki  Doroty, to było bezcenne.
Dziękuję Jolu!”

Ania

Ludmiła i Anna backstage (1)

backstage foto: Dorota Sitkowska

Zerknij na moją drugą stronę - josz.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.