Lustro

Lustro część 04

lustro (4)

Przykro mi, nie mogę się dziś z Wami spotkać, pracuję do wieczora… W głosie Poli słychać było nutkę żalu, gdy po raz kolejny odmawiała swoim przyjaciółkom spędzenia wspólnego popołudnia. Daj spokój, żadna randka, tylko negocjacje, do których przygotowywałam się przez ostatni tydzień. Nawet nie zdążę wrócić do domu i się przebrać… Żaliła się Pola ściskając coraz mocniej telefon. Zdzwońmy się jutro, może uda się wyskoczyć na ten spektakl, o którym wam wczoraj mówiłam.

Po tej rozmowie Pola przypomniała sobie, że szef firmy, z którym dziś ma spotkanie znany jest z nienagannego wyglądu i opinii, że przykłada do niego dużą uwagę. No… w końcu, jak nas widzą… Błyskawicznie wrzuciła do torebki jedwabny szaliczek, który jako dodatek do kostiumu uszyła jej Jola. Dobrze wiedziała, że się przyda. Jola lubi swoim klientkom robić różne wiązadełka, apaszki, wisiorki, paski, które zmieniają ubranie w jednej chwili w niewiarygodny wprost sposób.

Pola obawiała się początkowo, że sobie z nimi nie poradzi, ale Jola w prosty sposób ją wszystkiego nauczyła. Jak ona to nazywa?… Zastanawia się Pola. Siła detalu… i tak jest w istocie.

Śpiesz się dziewczyno, śpiesz! Dyscyplinowała się Pola. Jak to dobrze, że nie muszę każdego dnia prasować żakietu i sukienki. Jola zapewniała mnie, że materiał jest dobrej jakości. W praktyce widać, ile czasu zyskuję, śpiesząc się rano. Co za ulga… Gdzie są moje pantofle? No tak, stoją przecież na swoim miejscu wypastowane od wczoraj… Lubię buty i lubię gdy są dobrane do ubrania, w którym wychodzę… Te są klasyczne i eleganckie, mają średni obcas. No i bardzo wygodne, w końcu mam je na sobie przez cały dzień. Są też zgodne z zasadami dress code.

Dress code… Niektórzy go nie znoszą, widząc w nim ograniczenie i nudę. A ja lubię bo znalazłyśmy sposób na przemycenie tego i owego, by było po mojemu i kobieco. Myśli kłębiły się w głowie Poli… Wychodź dziewczyno bo się spóźnisz! Znów siebie ponaglała. Jeszcze chwilę… gdzie jest moja broszka? Przypnę ją do apaszki przed dzisiejszym biznesowym spotkaniem… Rozjaśni nieco strój i doda odwagi.

Siła detalu?…No właśnie, może mi przyniesie szczęście ta siła i ten detal. Pomyślała Pola.

C.D.N.

Polub fanpage JOSZ!

Pytania, konsultacje i zamówienie ubrań w pracowni w Lublinie, tel.: 501 018 095

Zerknij na moją drugą stronę - josz.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.