LUSTRO

Cykl opowiadań Lustro

Dla tych, którzy lubią modę i poszukują własnego stylu… Dla tych, którzy zdają sobie sprawę, że ubiór ma kolosalne znaczenie a osoba dobrze ubrana odnosi większe sukcesy zawodowe i osobiste.
Dla tych, którzy chcą dobrze wyglądać i być w zgodzie ze sobą…

O tym wszystkim i… jeszcze więcej… będę pisała w krótkich opowiadaniach LUSTRO…
Jola Szala

 

Lustro część 01

Nie znasz Poli?… Przedstawiam Ci ją bez specjalnej ceremonii, z nadzieją na wzajemną sympatię, a może nawet przyjaźń… Szepnę Ci, że ostatnie miesiące były dla niej trudne, nawet traumatyczne… Wszystko przestało mieć sens… Ale z nieukrywaną radością dodam, że Pola, którą Ci przedstawiam, zaczęła odzyskiwać siły i staje na własnych nogach. W tym momencie ją poznajesz.

Wiesz, co ostatnio zrobiła? Przepisała na kartce tekst ze swojej ulubionej książki, który schowała do portfela i w razie potrzeby czyta. Częściej się uśmiecha i z coraz większą przyjemnością ogląda swoje odbicie w mijanych szybach wystawowych. Postawiła też kropkę nad „i”, posegregowała ubrania, których od dawna nie nosi i zawiozła trzy ogromne worki do punktu PCK. Ufff… co za ulga… Niech inni mają radość z tego, czego ona już nie potrzebuje.

Pola wracając do domu z coraz większą determinacją ustalała sama ze sobą, że nie będzie wydawała pieniędzy na ubrania kupowane pod wpływem chwili. Chce mieć takie, które do niej pasują i są jej potrzebne, a nie dlatego, że są przecenione albo koleżanka też takie ma. Chcę, żebyś też wiedziała, że Pola nie jest znawczynią mody i zmieniających się trendów.

Kilka dni temu koleżanka podpowiedziała jej, że powinna rozważyć spotkanie z Jolą – projektantką mody. Pola w pierwszej chwili była zaskoczona… Projektantka?… Ja u projektantki? Ale gdy przypominała sobie nietrafione zakupy, które lądowały na dnie szafy… Brrr… Albo spotkanie sprzed tygodnia, gdy siedziała przy jednym stoliku z panią ubraną w taką samą sukienkę. A przecież kupowała ją w sklepie za spore pieniądze… Potrzebowała fachowej porady, rozmowy w czym będzie dobrze wyglądała, a w czym nie.

Hmmm… projektantka… Pola podejmowała decyzję przez kilka dni. I wiesz, co postanowiła? Uznała, że pójdzie, porozmawia. Przecież to nie kosztuje, najwyżej nic nie zamówi. Sięgnęła po telefon i umówiła się z Jolą.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.