Aktualności

Refleksja o sukience wizytowej.

Drogie Kobiety, piszę na wstępie i bez ogródek…
sukienka wizytowa, czy wieczorowa nie będzie, a przede wszystkim, nie powinna być, wykorzystywana w sytuacjach codziennych.
Dlaczego o tym piszę?
Ponieważ zdarza mi się, że niektóre panie zamawiając taką właśnie sukienkę sugerują, że chciałyby ją wykorzystywać w innych codziennych sytuacjach.
Jestem praktyczną projektantką i orędowniczką logicznie budowanej garderoby z umiarkowana ilością ubrań. Jednak nie da się  sukienki balowej włożyć do pracy, a wizytowej na przedpołudniową kawę z koleżankami.
I wiecie co do tego dodam?
To bardzo dobrze, że tak jest…
Nie trzeba mieć dużej ilości sukienek na większe wyjścia, bo wystarczą trzy, cztery, ale przemyślane i takie, w których poczujecie się atrakcyjnie i wygodnie. Najlepiej klasyczne ale z tym czymś, co wyróżni i sprawi, że będziecie wyglądały wyjątkowo.
W szpicy nadal jest czerń, którą można ozdobić dekoracyjnymi aplikacjami podkreślającymi jej niepowtarzalny styl.
Nie nosisz czerni, buntujesz się przeciwko niej?
Włóż granat, elegancką szarość, pudrowy róż lub subtelną śliwkę.Ale zawsze świetnie skrojoną, z dobrego materiału. Tego się nie oszuka. Jakość ponad wszystko… to jest prawdziwy styl i klasa.
Czy nie przyjemnie jest wyjąć z szafy sukienkę, którą wkładasz rzadko, na tyle rzadko, że masz dreszczyk emocji wsuwając ją na własne ciało?
Czujesz się przez kilka godzin wyjątkowa, niepowtarzalna, uroczysta.
Takie doznania poczujesz tylko wtedy, gdy sukienka będzie przeznaczona na wyjątkowe okazje a nie noszona tu i tam. Niech wisi w szafie i czeka na te chwile.
Wiecie jak się skończyła rozmowa z panią, o której wspomniałam wcześniej?
Zadałam jej kilka pytań na temat sukienki ale była nieugięta, chciała mieć sukienkę na wyjścia z wizytą i do pracy jednocześnie.
Wtedy uświadomiłam sobie, że trzeba odwrócić sytuację i zaproponowałam jej sukienkę do pracy, którą poprzez różne detale można dostosować do sytuacji wizytowej.
Wyszła całkiem dobrze, ale nie ma w niej tej  magii i wyjątkowości, o której pisałam wyżej.

lena-schody-009 lena-schody-007 lena-schody-006 lena-schody-005 lena-schody-002 lena-schody-001

Foto: Dominika Szymanek

Zerknij na moją drugą stronę - josz.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.